
80 tys. osób odwiedziło stadion PGE Arena
06.08.2011
Chris Ponad 80 tys. osób odwiedziło w sobotę stadion PGE Arena Gdańsk. Dzień otwarty trwał od godz. 10 do 18. Wśród gości był obecny także premier Donald Tusk.
Komunikację na stadion pomimo remontów torowisk, zorganizowano wzorowo. Przegubowe autobusy z przystanków odjeżdżały co 5 minut, zabierając komplet pasażerów. Niestety nadmiar aut spowodował znaczne utrudnienia - korek utworzył się nawet na bezkolizyjnym Węźle Kliniczna.
Stadion dla odwiedzających był dostępny wyłącznie częściowo - można było wejść na trybuny tylko z jednej strony. Każdy mógł usiąść na krzesełku czy przejść się wzdłuż zielonej murawy boiska. Nie było możliwości obejrzenia lóż VIP czy górnej części trybun. Co ciekawe, funkcjonowały już pierwsze punkty gastronomiczne.
Do minusów zaliczyć można źle dostrojone nagłośnienie, co w efekcie skutkowało niewyraźnymi komunikatami i informacjami. Kilka monitorów w strefie wejścia również nie działało tak jak powinno. Także niektóre nierównie ułożone płyty chodnikowe sprawiały wrażenie, jakby prace trwały do ostatniej chwili.
Plusów wyliczać chyba nie musimy. Mimo kilku zmian w terminach, udało nam się oddać do użytku obiekt, jakiego jeszcze w Gdańsku nigdy nie było. Z pewnością stanie się to wkrótce jedna z ikon Grodu Neptuna.
Zdjęcia z dnia otwartego dostępne są w galerii inwestycji PGE Arena Gdańsk
Komunikację na stadion pomimo remontów torowisk, zorganizowano wzorowo. Przegubowe autobusy z przystanków odjeżdżały co 5 minut, zabierając komplet pasażerów. Niestety nadmiar aut spowodował znaczne utrudnienia - korek utworzył się nawet na bezkolizyjnym Węźle Kliniczna.
Stadion dla odwiedzających był dostępny wyłącznie częściowo - można było wejść na trybuny tylko z jednej strony. Każdy mógł usiąść na krzesełku czy przejść się wzdłuż zielonej murawy boiska. Nie było możliwości obejrzenia lóż VIP czy górnej części trybun. Co ciekawe, funkcjonowały już pierwsze punkty gastronomiczne.
Do minusów zaliczyć można źle dostrojone nagłośnienie, co w efekcie skutkowało niewyraźnymi komunikatami i informacjami. Kilka monitorów w strefie wejścia również nie działało tak jak powinno. Także niektóre nierównie ułożone płyty chodnikowe sprawiały wrażenie, jakby prace trwały do ostatniej chwili.
Plusów wyliczać chyba nie musimy. Mimo kilku zmian w terminach, udało nam się oddać do użytku obiekt, jakiego jeszcze w Gdańsku nigdy nie było. Z pewnością stanie się to wkrótce jedna z ikon Grodu Neptuna.
Zdjęcia z dnia otwartego dostępne są w galerii inwestycji PGE Arena Gdańsk

